Król

  • ur. 1963
  • zm.
  • narodowość: Polska

Król Dariusz Król. DARIUSZ KRÓL daje świadectwo swoimi obrazami może najważniejszej zalety twórczej, staranności artystycznej, bez której nie można wykonać wiarygodnej, trwałej pracy. Wszystkie jego obrazy są dziełami wzorcowymi objawami mistrzowskich umiejętności, gotowości podjęcia zadania, próbkami skupienia uwagi. A jednak w jego dziełach nie ma nic, co by wskazywało na pełne trudu staranie, chęci nadgorliwego ucznia, metodyczność działania jego daje bezpośredniość i lekkość. Z pewnością w twórczości intalektulanej, lecz przypuszczalnie we wszystkich czynnych osiągnięciach, także w rękodzielnictwie, we wszystkich dziedzinach produkcji najtrudniejsze jest wykonanie przez każdego swojego zadania tak, aby produkt, dzieło samo przez siebie działało w sposób zrozumiały, prosty, potrzebny, jako coś, co nie może być inne, a jedynie takie, jak artysta, rzemieślnik, naukowiec, ogrodnik na podstawie praktycznych doświadczeń swojego zawodu w efekcie uformował na kształt swoich najbardziej indywidualnych zamiarów i wyobrażeń. W dziełach Dariusz Króla środowisko dziłalności, przedmiot działania, tworzywo wypowiedzi, przyczyna rozmyślań, inspiracja czynów również są same przez siebie zrozumiałe, można powiedzieć, że zgodne z danymi warunkami, czyli z niewyczerpaną podażą możliwości określonych przez życiorys i przez gatunek sztuki malowania przyrody.Urodził się, młodośc spędził, ruszył na drodze artystycznej w takim regionie południowo-wschodniej Polski, gdzie otoczenie czyni czar świata roślin, piękna przyrody codziennym przeżyciem dla wyczulonego usposobienia, gdzie kształtowanie się auryzmiena pór roku określa charakter trybu życia podpowiada swego rodzaju panateistyczne samopoczucie. Jako artystę malarza Dariusza Króla wychował las, łąka, potok, mgła zmierzch od najwłaściwszych profesorów, od zjawisk przyrody nauczył się prawidłowości łamania się światła, przebiegu zmian barw, związków między perspektywą i patrzenia się na świat, reguł harmonii komplementerów, a także tego, że pod tym względem jest więcej procesów neregularnych niż przewidują podręczniki.Wprost utożsamia się z tą samowzbogacającą się, samowyrównującą biosferą, staje się jej składnikiem i w sposób poufały podaje o niej swoje uwagi, to wszystko, co w bycie wegetatywnym jest właściwością malarską. Udowadnia, że dla artysty malarza natura chowa jeszcze wiele nowych motywów, wiele możliwości, aby pejzaż w swoich środkach, świecie duchowym, w przypadkowych spojrzeniach odkrywających istotę dalej się wzbogacił, przez zaskakujące szczegóły, typowe sytuacje dał okazję szerokiej skali odkryć kolorystycznych, po to, aby można było wyłonić nastrojowe rozwiązania, nieznane wartości estetyczne z zaobserwowanego widoku. Wśród artystów, estetów i historyków sztuki rozpowszechniła się mylna opinia, że impresjoniści już w całości wyczerpali żródła kolorystyczne kryjące się w malarstwie natury także twórczość Dariusz Króla zaprzecza tego rodzaju opinii, gdyż nie ma zresztą takiej dziedziny pracy, gdzie osiągnięcie końca byłoby możliwe. Malarstwo kolegi polskiego również roszerza krąg dotychczasowych osiągnięć pleneru, lecz w mniejszym stopniu cieniowaniem podziału barw, tłumieniem lub ożywieniem plam farby, mieszaniem wiązków i odbić światła, a przede wszystkim nastrojotwórczą prawdą obrazów, przełamaniem emocjonalnym i myślowym ich uczuciowych wyznań. Według powierzchownie oceniających dzieła jego kantynuują sprawdzone tradycje, a przecież one odpowiadają na bardzo aktualne problemy. Co innego ma zająć współczesne pokolenie, jak poważne troski wynikające z ochrony środowiska, z zagrożenia przyrody. Nie wolno sądzić, że Dariusz Król uprawia swego rodzaju malarstwo programowe, nie ma mowy o tym, aby według ustalonego rozkładu jazdy starał się zaszczepić tanią nastalgię w serca duszących się w kłębach dymu mieszkańców miast, pocieszyć mlowanymi zsłudzeniami przerażonych grozbą braku tlenu. Obrazy jego odzwierciedlają raczej pewnośc siebie i pogodę duch umysłu posiadającego niepodważalne wyczucie proporcji i należytą zdolność oceny, opinię, wiarę takiego, kto wierzy w zachowawczą siłę życia, zdolności ludzkości do tego co dobre. Autorzy węgierskiej literatury fachowej spostrzegli, że te głębokie przekonanie i intelektualne zaangażowanie w sposób najbardziej widoczny zgęszcza się w credo w jego miniaturach. Użyjąc trafnego określenia Tandi Lajos-a można faktycznie nazwać sonetami pejzażowymi te notatki o wymiarach dłoni. Jeszcze Raz się potwierdza to, że jakość artystyczna nie zależy od wymiarów.Dariusz Król potrafi na piątej części metra kwadratowego przedstawić to wszystko, co wie o stosunku między naturą i człowiekiem, o wiarygodności malarstwa. Na deseczce olchowej farbą olejną, ostrym jak igła pędzlem cienko - all prima - naniesione szkice, drobne kompozycje zwarcie sumuje niebiańską kopię rzeczywistości, jakby delikatnie stylizowanym rękopisem chciał uporządkować swoje wspomnienia, przekonania, nadzieje, aby w drobnych drgnięciach stworzyć wizję wielkości. Nieświadomie spełnia inspirujące słowa poety: BĄDZ DROBNYM OSTRZEM NA ŹDŹBLE TRAWY A BĘDZIESZ WIĘKSZY OD ŚWIATA OSI.


Inni artyści

  1. Krawczyk (1999 - )
  2. Krawiec (1998 - )
  3. Krężelok (1952 - )
  4. Król (1963 - )
  5. Król (1956 - )
  6. Krudysz (1966 - )
  7. Kruk (1995 - )

Menu Galerii

Indeks Artystów